[ A ] [ B ] [ C ] [ D ] [ E ] [ F ] [ G ] [ H ] [ I ] [ J ] [ K ] [ L ] [ M ] [ N ] [ O ] [ P ] [ R ] [ S ] [ T ] [ U ]
[ W ] [ Z ] [ V ] [ Y ]



ACH KIM?

W

Wracałem już z połowu, a sieci chude z głodu, fis A
Ten człowiek stał na brzegu, wypłynąć kazał znów. E fis E
Gdy zarzuciłem sieci wsłuchany w jego słowa,
Ja nie wiem, w jaki sposób, że ryb tam było w bród.

Ach, kim ty jesteś, człowieku, że mocne są twe słowa,
Że moc jest w twoich dłoniach, że idziesz w imię Boga.

Poszedłem wtedy za nim, wesele było w Kanie,
Tam z dzbanów pełnych wody dał wino młodej parze.
Nie jeden raz, jak szliśmy, gdy ślepiec o grom błagał,
On wtedy jednym słowem ślepemu wracał wzrok.

Widziałem też tłum głodnych, jak o kęs chleba łkał,
Najedli się do syta, choć pięć bochenków dał.
I szedłem też po wodzie tak, jak szedł do mnie on,
Zwątpiłem, zacząłem tonąć, on podał mi swoją dłoń.

Gdy w Paschę jadł wieczerzę, powiedział łamiąc chleb,
Że to jest jego ciało, a wino - jego krew.
A potem się go zaparłem, widziałem, jak dźwigał krzyż.
Tak gorzko, gorzko płakałem, i on wybaczył mi.

Widziałem go dnia trzeciego, gdy w wieczerniku był,
A gdy wstępował w niebo, otuchy nam dodał i sił,
A potem coś się stało, szum z nieba, ognia błysk
I odtąd mnie ludzie pytają, pytają mnie do dziś.

Odpowiedzi

NewMessage